Polskie państwo nie radzi sobie z plagą krypto-oszustw. Mamy gotowy plan.
Marcin Zarakowski i Roman Bieda
Skala, której nie widać w polskich statystykach policyjnych:
01 / SkalaInstytucjonalna bezradność. Trzy obszary:
02 / DiagnozaBrak wiedzy i narzędzi
Lokalna jednostka przyjmująca zgłoszenie nie ma kompetencji analitycznych blockchain ani dostępu do odpowiednich narzędzi śledczych.
Postępowania trwają wiele tygodni
Pieniądze mogą być wyprane w ciągu 1 doby. Postępowania organów ścigania nie nadążają za tempem przestępców.
Silosy danych
Dane na blockchain są w pełni publiczne, ale polska policja nie pracuje w sposób skoordynowany. Kiedy ofiarami jednego sprawcy padają osoby z różnych miast, postępowania nie są łączone.
Digitalizacja na światowym poziomie, do której dążą USA i wiodące państwa. System w czterech filarach.
Platforma zgłoszeniowa online
System do pozyskiwania danych niezbędnych do rozpoczęcia śledztwa - zainspirowany rozwiązaniem FBI, ale nowocześniejszy z oparciem o rozwiązania AI do wsparcia ofiar bez wiedzy technicznej. Informacje trafiają bezpośrednio do wyspecjalizowanych jednostek cyberbezpieczeństwa
Automatyczna analiza oraz selekcja
Zgłoszenia z całej Polski trafiają do wspólnej bazy danych. Algorytm łączy zgłoszenia od ofiar tego samego sprawcy oraz nadaje priorytet sprawom z największą szansą odzyskania środków, oszczędzając czas organów ścigania przez nadanie niższego priorytetu sprawom z góry przegranym.
Jednostka Szybkiego Reagowania 24/7
Wyspecjalizowany zespół ekspercki działa non-stop. Lokalizuje fundusze, wysyła wnioski o zamrożenie do giełd i emitentów stablecoinów w przeciągu godzin.
Ekspresowa ścieżka dla prokuratury
System automatycznie kompletuje materiał dowodowy w formie wymaganej przez sąd. Skraca czas od zgłoszenia do formalnego zabezpieczenia środków.
Historia jednej z ofiar:
04 / Głos ofiaryKatarzyna Skowrońska
Sygnalizowaliśmy ten problem w Sejmie:
05 / Sejm RPPrezentowaliśmy skalę problemu oraz proponowane rozwiązanie w Sejmie w styczniu 2026. Organy ścigania zapewniały, że wszystko jest pod kontrolą. Trzy miesiące później Recoveris ostrzega Polaków o problemach płynnościowych ZondaCrypto, ale organy ścigania działają chaotycznie i z opóźnieniem, a prokurator prowadzący śledztwo rezygnuje po pierwszym dniu. Śledczy z Prokuratury Krajowej oraz prokuratury w Katowicach szacują straty użytkowników na min. 350 milionów PLN, a kwota ta rośnie z napływem kolejnych zawiadomień.




